Wielkie zaskoczenie w sprawie in vitro? - Jan Klawiter
1
post-template-default,single,single-post,postid-1,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.1,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Wielkie zaskoczenie w sprawie in vitro?

Dlaczego niektórzy Polacy zaskoczeni są stanowiskiem Kościoła Katolickiego w sprawie in vitro? Gdyby z uwagą uczestniczyli w kursie przedmałżeńskim, jaki przeprowadza się w Kościele Katolickim, lub też uczyli się pilnie na lekcjach biologii, to wiedzieliby, że:

1. życie ludzkie zaczyna się od momentu poczęcia – żaden z naukowców nie podał innej definicji początku życia ludzkiego,

2. zamrożenie i przechowywanie embrionów ludzkich jest równoznaczne ze stworzeniem zagrożenia dla tych istot ludzkich,

3. Pan Bóg, współdziałając z małżonkami w procesie prokreacji, wymaga od nas, żeby ten proces odbywał się w atmosferze miłości i w poszanowaniu dla prawa naturalnego, które dla nas stworzył.

Dlatego Kościół Katolicki będzie przeciw in vitro nawet, gdyby zapłodnieniu podlegała tylko jedna komórka jajowa i miałaby miejsce próba implantowania jej w błonie śluzowej macicy. Życie ludzkie nie może być przedmiotem manipulacji, gdyż sprzeciwia się to miłości, która powinna być fundamentem i źródłem życia. Bóg jest miłością, nie ma w nim manipulacji.

Gdyby politycy tak bardzo przejęli się problemem niepłodnych małżeństw, to wsparliby tzw. naprotechnologię, której stosowanie pozostaje w zgodzie z prawem naturalnym i – co najważniejsze – jest dużo skuteczniejsze, łatwiejsze i tańsze w stosowaniu.